WINTER WONDERLAND

27.02.2018

 

coat – Zara

gloves and hat – Cameieu 

scarf – vintage

trousers – Zara

sweater – second hand 

shoes – Emu

bag – Mumu

 

 

Podczas ostatniego wyjazdu do Zakopanego zrobiłam mnóstwo zdjęć, którymi bardzo chciałam się z Wami podzielić. Kiedy wróciłam do domu, zajęta przygotowaniami do kolejnego wyjazdu, po raz kolejny zapomniałam, że doba ma 24 godziny, a nie conajmniej dwa razy więcej i nie zdążyłam przygotować nowego posta. Na pewno to znacie – zapominasz mierzyć siły na zamiary i planujesz zrobić milion rzeczy w ciągu jednego dnia. Dużo czasu mi zajęło pogodzenie się z tym, że nie zawsze muszę idealnie się wywiązywać ze wszystkich obowiązków. Po wielu przemyśleniach i przeanalizowaniu różnych sytuacji powoli rozumiem, że chodzi o to, żeby dawać z siebie jak najwięcej, a jeśli się nie uda, nie załamywać się, tylko docenić swoje starania.

Duży wpływ na moje nastawienie do życia mają książki, które czytam. Podczas podróży w góry przeczytałam krótką, lecz mądrą książkę Brooke McAlary „Prostota. Siła codziennych rytuałów”. „Wciąż w pośpiechu, z telefonem w dłoni, myślisz o sprawach, które czekają, terminach, które naglą… I to poczucie winy, że ciągle coś zaniedbujesz, stres, że z czymś nie zdążysz. Może na początek się zatrzymaj, usiądź, pomyśl, o co w tej bieganinie chodzi […] Zobacz, że świat wciąż istnieje, mimo, że Ty na chwilę wysiadłeś z tego pędzącego pociągu” – kilka zdań na odwrocie książki i już trafiają w punkt. Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak uczynić swoje życie pełniejszym i lepszym, nie nakładając na siebie kolejnych zadań, a doceniając wartość zwyczajnych chwil, koniecznie zajrzyjcie do jej środka. 

 

 

Obawiałam się, że mój strój straci na aktualności, ale biorąc pod uwagę temperaturę na dworze, pasuje idealnie. Wiedząc, że czeka mnie dużo spacerów w mroźną pogodę, zabrałam na wyjazd najcieplejsze rzeczy, jakie miałam w szafie. Nad Morskim Okiem idealnie sprawdził się kożuch na miękkiej podszewce, gruby sweter, moje ukochane Emu i oczywiście obowiązkowo czapka, rękawiczki i szalik. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli będziecie w Zakopanem koniecznie odwiedźcie restaurację „Gazdowo Kuźnia” na Krupówkach, gdzie będziecie mogli nie tylko spróbować lokalnej kuchni, ale też posłuchać muzyki na żywo i pozachwycać się niezwykle klimatycznym wnętrzem. 

Mój największy skarb – rodzina